Zapraszamy na wyjazd narciarsko-snowboardowy w pierwszym tygodniu ferii: 28.01.2018 – 3.02.2018, pod opieką p.Aleksandry Mituli. Wypoczynek organizowany jest z doświadczonym biurem INDEX z Katowic.
Wszelkich informacji udziela p. Aleksandra Mitula, tel. 693 997 793.

Czechy 2018 Hotel Jelenovska OBÓZ

Filmik z obozu w Górkach Wielkich:

https://www.youtube.com/watch?v=mIC297dgBSI&feature=share

Relacje uczestników po obozie w Górkach Wielkich

 

 

Obóz sportowy Górki Wielkie 5-9.06.17r.

 

Dzień 1, 28.02.2017r
Zbiórka była o godz. 9:30. Na początku pani Ola zebrała nasze dowody, paszporty. Wyjechaliśmy o godz. 10:40 . Już po pół godzinie byliśmy w Karwinie i tam razem z uczestnikami czeskimi rozpoczęliśmy wspólną podróż
Jechaliśmy. Na początku wszystko było dobrze. Później jednak na granicy w Słowacji stanęliśmy w korku, przez co mieliśmy opóźnienie. W końcu dojechaliśmy do miejscowości Ružomberok, gdzie zakończyła się nasza jazda autokarem. Grupami udaliśmy się do wypożyczalni narciarskiej, gdzie otrzymaliśmy sprzęt.
Do Majěkowej Chaty, naszego miejsca noclegowego, dostaliśmy się pieszo, szliśmy ok 2,5 godziny. Wykończeni spacerem, zjedliśmy pyszny rosół i drugie danie – chałkę w rzadkim budyniu. Później zakwaterowanie, sprawy organizacyjne, prysznic i sen .

Dzień 2, 1.03.2017r.
Pobudka była o godz. 7:00, a o godz. 8:00 śniadanie. Po posiłku zaczęliśmy szykować się na stok. Samo ubieranie zajęło nam 30 min, a zakładanie nart – kolejne 30 min, dojście na stok – 5 min i wspólna rozgrzewka w formie zabaw – 30 min! Uff! Później podzieliliśmy się na grupy według umiejętności i w końcu zaczęliśmy jeździć. Grupa, w której byłam najpierw jechała niebieską trasą. Niestety, zdążyliśmy zjechać tylko 2x i musieliśmy iść na obiad. Po zjedzeniu zupy fasolowej nadszedł czas na poobiednią sjestę. Po godzinie odpoczynku znowu zaczęliśmy się szykować na narty. Tym razem moja grupa zdążyła zjechać 4 razy. Było super! Chociaż się wywróciłam w sumie 3 razy to i tak bardzo mi się podobało i nic mnie nie bolało.
Potem zjedliśmy kolację. Wieczorem zostały zorganizowane zabawy integracyjne, które miały na celu nas zintegrować. Później nadeszła pora na sen…

Dzień3, 2.03.2017r.
Jak zwykle obudziliśmy się o godz. 7:00. Zjedliśmy śniadanie i na stok  Było bardzo fajnie. Wywróciłam się znowu 3 razy, ale i tak mi się podobało. Najlepszym momentem było, kiedy wyjechaliśmy kanapą na górę. Były tam piękne widoki!
Po obiedzie wszystko od nowa, znowu narty Później kolacja i zajęcia grupowe, które miały na celu bliżej nas ze sobą poznać, zintegrować. Ogólnie był to super dzień i.. zaczynamy rozmawiać po czesku

Dzień 4, 3.03.2017r.
Rano wszystko było jak co dzień, za to dzisiejsze popołudnie było całkiem inne niż zwykle- zamiast udać się na narty poszliśmy na pieszą wycieczkę w dół góry, z której zawsze zjeżdżaliśmy na nartach czy snowboardzie. Zejście zajęło nam ok. 2h, a z powrotem wyjechaliśmy gondolką. Było całkiem fajnie. Później poszliśmy na stok, ale nie zjeżdżać – wszyscy ułożyliśmy się w napis CZ-PL (Polacy w PL , a Czesi w CZ ). Później kolacja i wieczór z zabawami integracyjnymi.

Dzień 5, 4.03.2017r.
Rano śniadanie i oczywiście – narty Niestety na stoku nie było najlepszych warunków- mokry śnieg i wszędzie muldy, ale mimo to udało nam się nam zjechać 4 razy! Później obiad, który jedliśmy w innym miejscu niż zwykle- na drugiej sali.
Po południu znowu na stok, ale nie jeździliśmy dużo, bo jak już wspomniałam, warunki były koszmarne i znowu ułożyliśmy się na stoku w CZ-PL. Później kolacja i dyskoteka karnawałowa. Wszyscy Czesi byli przebrani za jakieś postacie, a Polacy nie, bo nikt nas nie poinformował, że będzie taka dyskoteka i że mamy wziąć z domu jakieś stroje. Oczywiście chcieć to móc, więc bardziej kreatywne osoby poubierały się w to co miały- jakieś chusty, kaski, jednak ja do tych osób nie należałam. Był też konkurs na najlepsze przebranie. Było super
Trochę mi smutno, że JUŻ JUTRO WRACAMY, ale z drugiej strony to nawet dobrze, bo już trochę mam dość tego codziennego wstawania o godz. 7:00.

Dzień 6, 5.03.2017r.
Rano obudziłam się ze świadomością, że to mój ostatni dzień tutaj. Najpierw jak zwykle śniadanie, które swoją drogą nie smakowało dzisiaj tak dobrze- znudziło mi się już jedzenie tego samego w kółko. Do godziny 9:00 musieliśmy opuścić pokoje. Znieśliśmy bagaże. Dzisiaj wyjątkowo szybko uwinęliśmy się ze wszystkim i poszliśmy jeździć. Warunki były chyba najgorsze ze wszystkich dni, ale za to pogoda była bardzo ładna. Kiedy zjechałam ostatni raz z jednej strony byłam zadowolona, że nic mi się nie stało, a z drugiej smutna, że to był ostatni raz. Ogólnie było dzisiaj dużo zamieszania, jak to zwykle bywa na koniec. Musieliśmy się przebrać na dole, bo już nie mogliśmy zrobić tego w pokojach. Dziś w końcu był dwudniowy obiad, ale za to nie dostaliśmy suchego prowiantu na drogę.
Po ok. pół godzinie drogi, zgodnie z planem, stanęliśmy w aquaparku. To były najlepsze 2h dzisiejszego dnia. Przez ten czas wszyscy się zrelaksowaliśmy na termach. Po basenie ruszyliśmy w dalszą drogę do domu i szczęśliwie dotarliśmy do celu.

No i stało się- obóz dobiegł końca. Jestem już w domu, zmęczona i nieprzytomna po całym dniu.
TEN OBÓZ BYŁ NAPRAWDĘ SUPER I DŁUGO GO NIE ZAPOMNĘ !!! W PRZYSZŁYM ROKU TEŻ POJADĘ … JAK BĘDZIE.
Zuzia Adamczyk kl. VI b

Zapraszamy do obejrzenia filmu :-)

https://youtu.be/IY47pRuX_J4

 

Miłego oglądania ;-)    https://youtu.be/QDyLAkhHed0

Walentynkowe zabawy sportowe – pełne przyjaźni, radości i konkursów
Dzień na wesoło pt. „Wszyscy wiedzą, że sport to zdrowie” był wesołą i aktywną integracją środowisk szkolnych z Karwiny i Jastrzębia- Zdroju.
Impreza odbyła się w sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej nr 6 w Jastrzębiu- Zdroju i trwała od godz. 9.00 do 14.00. Udział w niej wzięli uczniowie z klas sportowych IV D , V B i VI C oraz dzieci z klasy V i VI z zaprzyjaźnionej szkoły czeskiej z Karviny , które przyjechały ze swymi opiekunami – z dyr. Zdenkiem Jelínkiem, p.Miroslavem Kantorem i p. Davidem Badura. Zabawy i zajęcia z minisiatkówki prowadzili nasi trenerzy– Artur Olszowski, Grzegorz Lada , Sebastianem Uss i Mirek Rupek. Po konkurencjach w mieszanych drużynach polsko- czeskich, odbyły się zajęcia z minisiatkówki w formie warsztatowej. Dzieci, prowadzący i opiekunowie mieli także możliwość integracji przy wspólnych posiłkach, które przygotowały panie z „Głodomorka” na naszej skromnej stołówce szkolnej ;-)

Właśnie otrzymaliśmy kolejny piękny filmik od naszych czeskich przyjaciół.

„…Tady je to videjko..Mirek”

https://www.youtube.com/watch?v=kl4LLle9GZQ&feature=youtu.be

 

Miłego oglądania :-)

https://youtu.be/mnGiZP86nYc

 A oto jeszcze na gorąco relacja jednej z uczestniczek projektu:

Cześć, z tej strony Aleł. Dziś opowiem Wam o naszym kolejnym pobycie w Czechach.

Czytaj dalej »

na stronę

10 listopada 2016 r. naszą szkołę odwiedzili przyjaciele z Základní a Mateřská škola Cihelní 1666 z Karwiny. Integrowaliśmy się na ciekawych zajęciach. Zapraszamy do obejrzenia prezentacji z tego wydarzenia.

autor: U. Koprowska- Michońska

Prezentacja 10-11-2016

 

 

W czwartek 10 listopada przyjechali do nas nasi koledzy z Czech, w ramach projektu „Edukacja bez granic”. Było mega fajnie, ale może opowiem od początku .Polacy spotkali się o godzinie 8.15 w bibliotece szkolnej. Dopracowaliśmy jeszcze kilka małych szczególików i około godziny 9.00 przyjechali uczniowie i grono pedagogiczne z Czech. Zaprowadziliśmy ich do szatni, aby zostawili tam swoje rzeczy. Potem wszyscy spotkaliśmy się pod kącikiem patrona i klasa 6a przywitała ich swoim wykonem piosenki ” Wlazł kotek na płotek”, oczywiście po czesku, zatańczyli też polkę. Ostatnim punktem powitania był występ Weroniki Jurgowian, która zaśpiewała piosenkę ”Malowany dzbanku”, oczywiście po polsku i czesku. Potem zostaliśmy podzieleni na dwie grupy polsko- czeskie. Ja byłam w grupie I, więc opowiem, co się w niej działo. Naszym pierwszym punktem była zabawa integracyjna z druhną Basią, potem były zajęcia przyrodnicze z panią Sylwią Durczok, losowaliśmy numerki, które podzieliły nas na 3 grupy. Zabawa polegała na zapamiętaniu nazw zwierząt, roślin i zabytków po polsku i oczywiście po czesku. Gdy każda grupa już przeczytała nazwy z podanymi wyrazami, zagraliśmy w memo. Na zakończenie dostaliśmy po pysznym ciasteczku. Kolejnym punktem był w-f z panem Grzegorzem Ladą. Graliśmy w piłkę balonową. Gra polegała na tym, że w jednej drużynie były po 3 osoby, przebijaliśmy balon na drugą stronę nogą lub głową. Zwycięzcy dostali po pięknym kreciku. Następnie poszliśmy do pracowni komputerowej, gdzie spotkaliśmy panią Ewę Wąsik. Praca polegała na tym, że każda para polsko- czeska miała wykonać dwa slajdy prezentacji o Euroregionie Śląsk Cieszyński. Grupy miały inne materiały i piękne zdjęcia , z których na koniec powstała jedna wielka prezentacja. Wyszło super!!! Potem poszliśmy na poczęstunek, a następnie mieliśmy zajęcia taneczne z panią Ewą Niemiec. Po nich poszliśmy na salę gimnastyczną, gdzie była lekcja pierwszej pomocy prowadzona przez klasę mundurową. Po lekcji udaliśmy się do sali 34, gdzie czekała na nas pani Dorota Zgryska i miała dla nas przygotowane zadania z matematyki, za które można było dostać nagrodę. Pierwsze zadanie polegało na napisaniu nazw figur- Polacy po polsku, a Czesi po czesku, poszło nieźle. Następnym zadaniem było uzupełnienie magicznego kwadratu, potem napisanie kolejności działań i rozwiązanie podanego działania. Ostatnim punktem zadań z matematyki było wstawienie odpowiedniego znaku. Nasza wspólna zabawa zakończyła się robieniem na szydełku łańcuszka, przy którym pomagały nam panie: Kasia Marszałek i Agnieszka Rapacz. Potem obydwie grupy spotkały się, poszliśmy się ubrać i wyruszyliśmy na obiad do Góralskiej Chaty. Podczas spaceru ja i Ramona z mojej klasy przeprowadziłyśmy wywiad z naszymi, nowymi, czeskimi przyjaciółmi.
Pytania do wywiadu były następujące:
1.Czy podoba się Wam w naszej szkole ?
2.Jakie zauważyliście różnice pomiędzy Waszą szkołą a naszą ?
3.Jakie jest dla Was najtrudniejsze słowo po polsku ?
4.Czy lubicie przyjeżdżać do Polski ?
5.Czy chcielibyście uczyć się w naszej szkole?

Pierwsza wywiadu udzieliła Elen :
1.Tak
2.Różnica pomiędzy Waszą szkołą, a moją jest taka, że my mamy więcej klas i większą szkołę.
3.Dla mnie najtrudniejszym słowem polskim jest dziennik.
4.Tak
5.Szczerze powiedziawszy to nie wiem.

Jako drugie wywiadu udzieliły Kamila i Michaela :
1.Tak
2.My mamy stołówkę, a wy nie oraz u nas są dwie duże sale gimnastyczne.
3.Powszechny
4.Tak
5.Tak

Ostatniego wywiadu udzielili Filip, Barbora i Nela :
1.Tak
2.U nas najwyższą oceną jest 1 a u Was 6 i mamy większą szkołę.
3.Nie wiemy, z tego co się uczyliśmy, wszystko było proste.
4.Tak
5.Nie wiemy.

Julia Naklicka kl.6b

© 2017 Szkoła Podstawowa nr 6 im. Janusza Korczaka Suffusion theme by Sayontan Sinha